Szpital nie odwołuje ograniczonych wizyt

Środa, 23. Styczeń 2013 17:24
Drukuj
W Wadowicach nadal trwa alarm grypowy. W związku z dużą zachorowalnością na tę chorobę i inne grypopochodne w Szpitalu Powiatowym im. Jana Pawła II nadal obowiązują ograniczenia dla odwiedzających. Tak jest lepiej dla pacjentów.


Grypa ciągle daje się we znaki mieszkańcom powiatu wadowickiego. Choć zdaniem ekspertów główną falę zachorowań mamy już za sobą, to jednak zagrożenie wciąż istnieje.

Według danych sanepidu w ostatnim tygodniu liczba zachorowań spadła o niemal połowę i sięga 200 osób. Wciąż jednak nieznana jest liczba pacjentów, których w tym roku objęła epidemia grypy, bo duża część z nich nie zgłasza się do lekarzy.

O wiele groźniejsze od samej grypy są powikłania po tej chorobie, jak zapalenia górnych dróg oddechowych, płuc, zapalenia mięśnia sercowego i inne. Dlatego niemal we ośrodkach zdrowia dmuchają na zimne i nadal obowiązują twarde rygory higieny.

Na początku stycznia dyrektor Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II Urszula Lasa wprowadziła obostrzenia dotyczące wizyt u chorych pacjentów. W tej chwili nadal obowiązuje zakaz odwiedzin na oddziałach ginekologiczno-położniczym oraz dziecięcym. Z kolei na pozostałych oddziałach u chorego może przebywać maksymalnie tylko jedna osoba i to w godzinach ustalonych przez poszczególne oddziały ZZOZ. Zazwyczaj są to godziny od 15 do 16.

Zdaniem lekarzy wprowadzone ograniczenia mimo wszystko sprzyjają pacjentom oraz ich szybszemu leczeniu. Na razie udaje się przynajmniej w obszarze działania ZZOZ utrzymać kontrolę nad rozprzestrzenianiem się epidemii.

Według lekarzy w tej chwili obserwujemy pierwszą falę zachorowań na grypę. W zdecydowanej większości chorzy, którzy trafiają obecnie do gabinetów, nie korzystali jesienią z możliwości zaszczepienia się przeciw tej chorobie.

Specjaliści jednak podkreślają, że nie jest za późno, aby w ten sposób zabezpieczyć się przed nadejściem drugiej fali grypy. W wielu przychodniach dostępne są jeszcze tegoroczne szczepionki. Kolejnego wzrostu zachorowań lekarze spodziewają się na przełomie lutego i marca.

(mp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.