Uwaga! To jest wersja archiwalna serwisu!

Aktualne wiadomości znajdziesz tutaj: www.wadowice24.pl

wadowice 24.pl

Rozmiar tekstu
  • Powiększ czcionkę
  • Przywróć standardową
  • Pomniejsz czcionkę

Czarodziejka pisarka z Wadowic w poszukiwaniu złotego kryształu

Email Drukuj
Młoda, ambitna, skromna i inteligentna - tak o niej mówią. Kinga Kozieł, absolwentka liceum Wadowity, właśnie zadebiutowała swoją książką pt. Złoty kryształ. W rozmowie z Wadowice24.pl opowiada, jak doszło do napisania powieści fantasy.


Kinga Kozieł (20 l.) właśnie zadebiutowała swoją powieścią "Złoty Kryształ". Młoda autorka pisała ją jeszcze w liceum, wydała ją już po maturze.

Jest absolwentką LO im. Marcina Wadowity i studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, nakierunku studia azjatyckie bliskowschodnie.

Czy historia Lily Foster umieszczona w tajemniczym świecie fantasy otworzy jej drzwi do kariery pisarskiej?

Młoda pisarka zgodziła się udzielić redakcji Wadowice24.pl swojego pierwszego wywiadu prasowego. Co miała nam do powiedzenia?



Marcin Płaszczyca: Zdradzisz nam tajemnicę, jak w wieku 20 lat, świeżo po maturze, wydać swoją pierwszą książkę?

Kinga Kozieł:
Nie ma konkretnego przepisu, to nie było zaplanowane. Książka ukazała się na początku tego roku, wydawcą jest Warszawska Firma Wydawnicza. To było tak, że mając rękopis przeszukiwałam Internet, dane wydawnictwa i wysyłałam do nich propozycje. Oni akurat szybko mi odpisali i tak to się zaczęło...

}} Czyli wysłałaś im książkę mailem?


-
Tak, tylko mailem i tylko w formie drukowanej przyjmują. Chcieli całość. Reakcja była bardzo szybka. Pomogli mi, zasugerowali, że należy poprawić to i to i... po prostu udało się. To jest wydawnictwo, które współpracuje z wieloma debiutantami, więc mają doświadczenie. Właściwie moja praca nad książką trwała przez dwa lata. Pisałam ją w pierwszej i drugiej klasie liceum, potem przez pół roku przepisywałam swój rękopis na komputerze, a pod koniec klasy maturalnej zdecydowałam się wysłać ją do wydawnictwa.

}} Skąd w ogóle pomysł u 17-latki, bo tyle miałaś wtedy lat, żeby napisać książkę? Siedemnastolatki raczej nie piszą książek, raczej piszą blogi, czy wklejają zdjęcia na Facebooka?


- Może tak, ale ja nigdy nie myślałam o założeniu bloga. Pisałam już od dzieciństwa, może nawet od piątego roku życia. Pisałam tę opowieść nie dlatego, że miałam zamiar wydać książkę, ale po prostu sprawiało mi to przyjemność. Lubię pisać. Miałam pewien pomysł na opowieść i zaczęłam pisać. W momencie, kiedy powstały już cztery rozdziały, ulepszałam je i poprawiałam. Potem pojawiały się kolejne pomysły. To się tak rozrastało. Nie wiedziałam, jak książka się skończy. Fabuła powstawała w trakcie jej pisania.

}} Ktoś czytał wtedy to, co napisałaś?

- Tak, moja koleżanka i mówiła, że to jest całkiem niezłe i wciągające. To mnie ośmieliło. Ona w ogóle czyta bardzo dużo książek, więc jej opinia była dla mnie cenna. Przesyłałam jej kolejne fragmenty, które recenzowała, pomagała mi w poprawie niektórych błędów.

}} Tego dokładnie nie sprawdzałem, ale chyba to nietypowe, nawet w skali całej Polski, by maturzystka zajmowała się pisaniem książek. O ile pamiętam takim udanym debiutem była książka Doroty Masłowskiej „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną". Ty zdecydowałaś się na debiut w świecie fantasy. Magia, czarownice, dlaczego akurat to? Chcesz być taką polską Joanne Rowling, powtórzyć sukces Harrego Pottera?


- Pewnie, ale jeszcze mi dużo do tego brakuje. Ja w ogóle uwielbiam Harrego Pottera, uwielbiam też powieści fantasy, lubię oglądać filmy fantasy i wszystko, co jest związane z magią. W moich opowiadaniach występuje magia i fascynuje mnie ona. Dobrze się w tym świecie czuję.

}} Tworząc fabułę „Złotego Kryształu" korzystałaś z jakiegoś gotowego bestiariusza, jakichś kalek, wzorowałaś się na kimś?


- Nie ukrywam, że swoje pomysły czerpałam z literatury fantasy. Na pewno są tam jakieś podobieństwa do Hogwartu w Harrym Potterze. Ale może nawet bardziej inspirowałam się anime, światem japońskiej mangi. Pierwowzorem do tej książki była Czarodziejka z Księżyca. Nie staram się jednak nikogo kopiować. Na pewno w świecie fantasy moimi autorytetami są Rowling, czy Sapkowski. Staram się jednak dbać o własny styl, pracuję nad nim i myślę, że da się to dostrzec.

}} Czy po wydaniu tej książki pojawiły się propozycje...no choćby ekranizacji, albo wydania gry komputerowej na jej podstawie?

- Nie. Ale moi znajomi twierdzili, że są tak dobre opisy i akcja, że można ją zekranizować i jest to gotowy scenariusz. O grze nikt do tej pory nie mówił, ale kto wie. Jestem otwarta na propozycje.

}} A kim jest ta postać, główna bohaterka Złotego Kryształu?

- Lily Foster. Zwyczajna uczennica liceum. Moi znajomi twierdzą, że ma sporo moich cech, jest do mnie podobna, ale ja bym się z nią tak nie utożsamiała. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, staram się zachować wobec niej dystans.

}} Twoi nauczyciele języka polskiego wiedzieli, że piszesz książkę?


- Przyznam szczerze, że w czasach liceum nie zdradziłam się z tym i może to być dla nich teraz zaskoczeniem. Ale już wiedzą. Pani Anna Wnęk, polonistka z liceum, ma moją książkę. W liceum Wadowity zorganizowano nawet dla mnie spotkanie autorskie. Traktuję to jako wyróżnienie.

}} To pewnie twoja polonistka się zdziwiła, bo licealiści przecież książek nie piszą.


- Z tym akurat bym się nie zgodziła. Wielu licealistów coś pisze, tylko może potem tego nie wydają, nie publikują. Trochę ciężko się tak przełamać i komuś to pokazać. Zawsze jest pytanie, jak cię ocenią, jak wypadnie twoja twórczość. Naprawę wśród moich rówieśników pisanie jest dosyć modne. Nawet bardziej niż czytanie. Ludzie piszą dla siebie, dla własnej satysfakcji, dla sprawdzenia się. Zresztą motywacje są przecież różne.

}} Czy twoja Lily będzie miała dalsze przygody?


- To opowieść kompletna i skończona...

}} To znaczy Lily umiera na samym końcu?

- Nie, tego nie powiedziałam. Odsyłam do książki. Będę kontynuowała pisanie, zostanę przy fantasy. Ciągle zresztą coś piszę. Teraz jestem w połowie drugiej książki. Mam nadzieję, że uda mi się ją wkrótce ukończyć i znajdzie swoich czytelników.





}} Na tym można zarobić?

- Jeszcze nie wiem. Za wcześnie o tym mówić, ale to mnie wcale nie napędza.

}} Po wydaniu Złotego Kryształu masz więcej przyjaciół, czy też wrogów?


- Nie oceniam tego tak. Nie przeliczam na sztuki. Na razie dociera do mnie dużo pozytywnych reakcji od innych osób, od tych, którzy czytali lub dowiedzieli się o książce. Moi znajomi szczerze mi gratulowali tego debiutu. Wielu było w szoku, bo też nie wiedzieli, że pisałam książkę. Wczoraj byłam na spotkaniu w gimnazjum. Uczniowie przyjęli mnie bardzo ciepło, nawet proszono mnie o autograf. Dla mnie to też pewne zaskoczenie, bo przecież nie mam takiego doświadczenia. To trochę taka przygoda.


}} Co twoim zdaniem jest najtrudniejsze w pisaniu książki?

- Opisy. Najłatwiej pisze się dialogi i buduje akcję. Przy opisach trzeba się bardzo pilnować. Dlatego najpierw u mnie powstają dialogi, potem szlifuję opisy. Swoją książkę starałam się pisać językiem prostym i przystępnym dla czytelnika, bez udziwnień. Takim, jakim posługuje się współczesna młodzież. Skierowana jest przecież do młodego czytelnika, zafascynowanego światem fantasy. Ale właściwie czytają ją osoby w różnym wieku. Moja babcia też czytała...

}} Co mówiła, jak się czuła w świecie fantasy?

- Bardzo jej się podobała i mówiła, że jest ze mnie dumna. Uważam, że mocną stroną mojej książki jest to, że jest w niej akcja i niezależnie od wieku każdy może się w ten świat dać wciągnąć.

}} Magia, czarownice, fantasy, nie boisz się że w takim miasteczku... papieskim mieście, jak Wadowice, zakorzenionym głęboko w tradycji katolickiej kiedyś możesz zostać posądzona o satanizm?

- Oj, bez przesady, skąd ten pomysł. Wcale nie. Jestem wierzącą i praktykującą katoliczką. Nie zamierzałam pisać książki religijnej, nie zamierzam też kwestionować prawd wiary, ani religii. To fikcja literacka. Poza tym, już w baśniach i bajkach które opowiada się dzieciom na dobranoc występują elementy magii.

}} No to przypomnę. Takiego Zegadłowicza też fascynowały czarty, na początku w Wadowicach go kochali potem wyzywali od bezbożników.

- Nie wybieram się na wojnę religijną. Mam nadzieję, że nikt tego tak nie odbierze.

}} „Złoty kryształ" narodził się w okresie twojego dorastania, czy nie jest też tak, że książka jest trochę o dorastaniu, ukrytym w świecie fantasy?

- Mnie też tak się wydaje. Moi bohaterowie mają trochę takie problemy, jak miłość i przyjaźń, wierność zasadom. Szukają odpowiedzi na podstawowe pytania. Mają podobne problemy do każdego dziś nastolatka.

}} Masz takie poczucie, że już coś udało ci się osiągnąć?

- Tak, jestem bardzo zadowolona z tego, że udało mi się wydać książkę, bo pierwotnie tego nie planowałam. Nie wiedziałam też przecież, że pisząc tę opowieść dobrnę do końca.

}} Chcesz być pisarką i z tego żyć?


- Chcę pisać. Z planami jest różnie. W liceum byłam w klasie biologiczno-chemicznej. Miałam takie plany, że pójdę na medycynę, zostanę lekarzem, neurochirurgiem. W trakcie liceum zdążyłam się jednak rozmyślić. Ale dziś studiuję na Uniwersytecie Jagiellońskim kierunek studia azjatyckie bliskowschodnie.

}} To ciekawe, jako neurochirurg szybko znalazłabyś pracę. Nie musiałabyś pisać książek.

- Ale ja wolę pisać książki, a nie męczyć pacjentów na stole operacyjnym. Myślę, że jestem na to zbyt wrażliwą osobą.  

}} Może przy tym zostańmy. Dziękuję za rozmowę.



Rozmawiał Marcin Płaszczyca
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Komentarze (21)add
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
... Retlow komentuje +1
Kinga, rób swoje , nie patrz na negatywne komentarze. Polak lubi krytykować, mamy to we krwi. A najwięcej ci mają do powiedzenia, co moralnie do ocen nie mają prawa, bo sami nic nie potrafią.....prócz besztania innych.
Nie czytałem Twojej książki i pewnie nie będę, ale czas jaki nad nią spędziłaś i wytrwałość przemawia do mnie. Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
27 - 03 - 2014
... Jeanne komentuje +5
Niestety nie wiem, czym ,można się zachwycać. Przeczytałam fragmenty książki, kilka stron i nie byłam w stanie przeczytać więcej. Dialogi były na dość niskim poziomie, można nawet uznać, iż były one drętwe. Dodatkowo opisy, jeśli takowe były, to bardziej wywoływały śmiech .... rozbawienia? zażenowania? , tak, coś w tym stylu, bo ilość powtórzeń nie mieściła się w głowie. Dziwię się, że była jakaś korekta - przez powtórzenia, stylistykę miałam wrażenie, że książka została ominięta podczas tego etapu. Powiecie "ale jest młoda! Pisze książki, a ile osób w tym wieku to robi?" Odpowiadam: Sama jestem w wieku pani Kingi i opowiadania piszę od wielu, wielu lat, publikuję je i w życiu bym sobie nie pozwoliła na opisy tego rodzaju i ilość powtórzeń. Mało tego, mam naprawdę wielu znajomych, którzy coś tworzą : wiersze, opowiadania, felietony... Nie jest to mało popularne zainteresowane.
Kończąc, życzę Pani Kindze, by bardziej krytycznie przyjrzała się swojej twórczości i postarała się unikać powtarzanych błędów.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
28 - 02 - 2014
... choczanka komentuje +1
Gratuluje :p dajesz przyklad :)może tez się pokuszę na pisanie książek? Nie jestem jeszcze w liceum ale może jak znaczne teraz cos pisać to skoncze przed pójściem na studia ;) pozdrawiam maratończyka z choczni :po chyba wiem kto to :>

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
24 - 02 - 2014
... Dane Anonimowe komentuje +2
Brawo:) Serce rośnie, gdy się słyszy, że młodzież ma olej w głowie. Chociaż inspiracja mangą w świecie fantasy mnie przeraża, bo dokładnie na takich założeniach powstał straszliwy gniot znany pod tytułem "Saga: Zmierzch". Miejmy jednak nadzieję, że książka Pani Kingi jest lepsza. Życzę sukcesów w pisaniu:).

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
24 - 02 - 2014
... Roraima komentuje +5
Dla mnie to gniot, o czym świadczy to, że żadne normalne wydawnictwo tej książki nie wydało. Autorka wydała ją własnym sumptem, na pewno zadłużając się, a teraz modli się, aby choć na zero wyjść. Kiepski interes.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
24 - 02 - 2014
... myszak komentuje +3
Chocznia Maratończyk: możesz to jakoś sprecyzować, bo nie bardzo rozumiem: książka biograficzna i używasz w niej swojej historii? To może jednak autobiografię piszesz?

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
23 - 02 - 2014
... Tomiczanie komentuje +5
Brawo dla młodej pisarki, Gratulujemy, Tomiczanie

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
23 - 02 - 2014
... szasza komentuje +6
Książkę przeczytałam. Syn przyniósł ze szkoły, gdzie ją zakupił, bo polecała ją p.Turek. I z całym szacunkiem do pisarki, ale książka to moim zdaniem gniot jakich mało, szkoda czasu na takie bajki. Spodziewałam się czegoś więcej po absolwentce tego znakomitego liceum.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
23 - 02 - 2014
... Mon komentuje +4
Ja książkę już kupiłam, w liceum wadowity gdzie p.Dyrektor Turek zorganizowała spotkanie z autorką i sprzedaż książki. Na razie jestem w trakcie czytania, więc może później napiszę coś więcej.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
23 - 02 - 2014
... Róża Dębińska komentuje +11
Też kiedyś pisałam, ale zabrakło wytrwałości. To mrówcza praca. Jestem pełna podziwu dla tej dziewczyny. Życzę jej kolejnych sukcesów. W wywiadu wynika, że jest bardzo rezolutną osobą. Miło wiedzieć, że młodzi ludzie mają twórcze ambicje i próbują je realizować. Dziś może jest więcej możliwości, ale też nie jest łatwo się przebić.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
22 - 02 - 2014
... Gościu Gościu komentuje +5
Jeszcze dużo pracy przed panią pisarką, ale rzeczywiście fakt iż wydała książkę i że ktoś to czyta zasługuje na szacunek. Wywiad fajny, redaktor stanął na wysokości zadania. Chyba powinien więcej takich wywiadów przeprowadzać, bo widać, że to jego mocna strona. Gratulacje dla pani Kingi. Postaram się kiedyś zajrzeć do książki.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
22 - 02 - 2014
... prawyczlowiek komentuje +3
gratulacje wydania ksiazki,,, ale jak ktos jest na kulturoznawstwie to chyab nie mial za bardzo szansy na neurochirurgie...

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
22 - 02 - 2014
... myszka24 komentuje +8
nie doczytałam wywiadu - po pytaniu o fantasy i porównania z satanizmem odechciało mi się - szkoda czasu. Czy w tym mieście musi być wszystko odnoszone do świętości i piekła?
Młodej pisarce gratuluję - pewnie się pokuszę o przeczytanie wspominając lata licealne kiedy to zaczytywaliśmy się takim rodzajem literatury :)

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
22 - 02 - 2014
... wolny człowiek komentuje +6
Nie jestem jakimś fanem książek fantasy, ale wielki szacunek !!!
Tak trzymać !!!

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
22 - 02 - 2014
... Krys komentuje +4
Świetny wywiad. Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... Dorothy komentuje +4
Szapo ba. Bardzo dobry wywiad. Przyjemna lektura, chyba się skusze na książkę. Gdzie ją można kupić.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... Chocznia Maratonczyk komentuje +3
Gratuluję wydania książki :-) sam pisze książkę biograficzną wiec wiem ile to jest poświęcenia czasu. Tez pisze na brudno i składam wszystko do zeszytu, a potem całość na komputer i poprawki. Ja do pisania używam swojej historii. Gratulę jeszcze raz. I życzę powodzenia w dalszym pisaniu ;-)

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... Karla komentuje +4
Ile osób z bio-chem z Twojej klasy dostało sie na medycynę? Słyszałam ze to najlepsi na swoich rocznikach na studiach medycznych i bardzo wrażliwe osoby ,lekarze ratują nasze życie nie męczą ! Ostatnie wypowiedzi niedojrzałe .


Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... sdsd komentuje +0
super, gratuluję! :)

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... JARGOR komentuje +14
Pisarka jest z Witanowic a nie z Wadowic

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
... Tolla komentuje +6
Świetna książka, polecam! Czekamy na kolejne. Szacun Kinga, świetny wywiad.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
21 - 02 - 2014
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane

busy
 

}} Sonda na czasie

Lato w Wadowicach...
 

}} Polecamy oferty

 

Depilacja laserowa w Magia Spa – NOWY SEZON

Depilacja laserowa to absolutny hit ostatnich lat w dziedzinie kosmetyki. Spektakularne efekty jakie można osiągnąć przyciągają do sal...

 

Ostatnie dni wyprzedaży obuwia w Sklepie Fabrycznym Domeno

Zapraszamy na wyprzedaż kolekcji wiosna- lato 2014. Ostatnie dni wyprzedaży w sklepie przyfabrycznym Domeno w Kalwarii Zebrzydowskiej. W o...

 

Laserowe zamykanie naczynek: Hit czy kit?

Kłopotliwa cera naczynkowa, otwierające się naczynka a także nieustannie występujące rumieńce to problem wielu osób. Zwalczając go...

 

Bezpłatny wstęp na Mistrzostwa Polski w noszeniu żon

16 sierpnia w Inwałdzie obok Parku Miniatur Świat Marzeń odbędą się I Mistrzostwa Polski w Noszeniu Żon. Wydarzenie niecodzienne i o...

}} Filmy

Sprawdź nas:
Oferty domów w Wadowicach
duży wybór, najnowsze propozycje, atrakcyjne lokalizacje

}} Komentarze

Piłkarska środa. Spotkanie Iskry odwołane
Iskra wygrala z Libiazem 1:0
Czas na zmiany! Wadowice24.pl przeprowadzają się do Gravelines
Nie zniknie - żebyś wiedział - to dla takich jak ty zeby nie klikali jak powaleni po 30 razy tego samego komentarza tylko dlatego że jego opcja polityczna twierdzi inaczej.
Drobniak show. Skawa grała pięknie, ale ...
Sensacja Cracovia tylko remisuje z Halniakiem niewiarygodne ale cuda sie zdarzaja,Jutrzenka 2-0 Karpaty,Swit 0-1 Niwa,Garbarz 0-1 Proszowianka,.wie ktos jak Iskra-Libiaz?
Kolejny wypadek busa. Trzy osoby ranne zabrano do szpitala
Wyrazy współczucia.
Kolejny wypadek busa. Trzy osoby ranne zabrano do szpitala
jaki portal taki redaktor....
Ale twardziel! Piotrek z medalem Mistrzostw Polski
Szczere gratulacje !
Ale twardziel! Piotrek z medalem Mistrzostw Polski
Żeby się w błocie paplac .... Tys mi sport , toc na wsi to się świnie w błocie taplaja. W szachy by se pograł jakby mądry był

0.6574399471283