761ac72f286e95f3dd9050b5270940cb.html Shqipëria - ostatnie takie miejsca w Europie. Podróże 4x4 c.d. ALBANIA

Uwaga! To jest wersja archiwalna serwisu!

Aktualne wiadomości znajdziesz tutaj: www.wadowice24.pl

wadowice 24.pl

Rozmiar tekstu
  • Powiększ czcionkę
  • Przywróć standardową
  • Pomniejsz czcionkę

Shqipëria - ostatnie takie miejsca w Europie. Podróże 4x4 c.d. ALBANIA

Email Drukuj

 

 Proszę chwilke poczekać,aż załadują się  fotografie o sporej rozdzielczości

( dotyczy posiadaczy słabszego internetu)  
 

 Witam w kolejnej foto relacji .

To 3 część z moich foto relacji na łamach Wadowice24

1. RUMUNIA - Piękna i tajemnicza nieznajoma .

2. Podróże Bałkany Serbia Bośnia i Hercegowina oraz Montenegro(Czarnogóra)

Po Rumuni,Serbi,Bośni,Czarnogórze nadszedł czas na pokazania odrobiny kraju europejskiego, ale nie co bardziej oddalonego i chyba ostatniego takiego miejsca w Europie, a mianowicie  Republika e Shqipërise lub Shqipëria.

Spora grupa czytelników powie CO ??? a cóż to ? to w Europie ?

TAK

To tak samo jak dla nas Włochy , Niemcy ,Węgry brzmią swojsko a tak naprawdę to Italia ,Hungary itd.

Shqipëria to ALBANIA 

Tak więc, ponieważ podczas naszej wyprawy dni było mało, a miejsc dużo, żeby Wam nic nie umknęło,
opiszę trasę przejazdu, co w połączeniu z wyrysowanym szlakiem na mapach da Wam pełniejszą, mam nadzieję
informację.

Tak więc właściwą część zaczęliśmy w Ropojańskiej Dolinie (nocleg), obok miejscowości Guśinje w Czarnogórze.
Następnie wzdłuż koryta rzeki Ljućy  dojechaliśmy na przejście graniczne z Albanią .
Dalej opłotkami wsi Vermosh ostro w lewo w górę (dalej już droga kończy się w wiosce) przez dolinę rzeki Ćem
w Alpach Północnoalbańskich, zwanych Górami Przeklętymi.
Miejscowość Selce (z kościółkiem, w którym jest polski ksiądz na misji), Tamare (pozostałości po świniarniach)
obok przełomu rzeki
Na koniec wspinaczka na przełęcz przed wioską Rapsh-Starje i już asfaltem wzdłuż pasma Kastrat.
Zjazd do Koplik i ponowny wjazd w Alpy, tym razem w dolinę rzeki Shale.
Przez Boge na Przełęcz Therthores i zjazd do Theth.
Nocleg przy wyschniętych kataraktach.
Spod katarakt wycieczka nad górskie jeziorko zwane "Błękitnym Okiem" i rzekę, będącą łowiskiem pstrągów
okolicznych mieszkańców, oraz pozostałości po dawnej wiosce, obecnie opuszczonej.

Z Theth tą samą drogą do Koplika i do Shkodry, ze Shkodry obok zapory i elektrowni na rzece Drin(Lać-Qyrsać)
asfaltem do Puke (postój, kawa piwo, posiłek) i zjazd na południe górzystą drogą do Rreshen mijamyo pasmo
gór Mali i Munelles, a w oddali pamo gór Kunora e Lures.
W Rreshen zaczął się lekki teren i droga w budowie, nią dojechaliśmy do koryta wyschniętej rzeki k. miejscowości
Tarazh (nocleg, impreza we wsi i gość strzelający z kałacha). To była Dolina Mati.

Z koryta dalej szutrami do miejscowości Burrel, stolica Doliny Mati, miejsca urodzin króla Zogu I rządzącego Albanią
w okresie międzywojennym. Z Burrel słynną "starą dobrą włoską drogą" , Niezły rozkręcacz śrub ,oraz weryfikacja co jeszcze może odpaść w aucie.
przez góry ( Mali i Skanderbeut), wioska , z pozostałościami po zbiornikach paliwa, do Kruji,
dawnej stolicy Albanii. Biały Zamek, będący Muzeum Skanderbega (tu się urodził), stragany w ul. Hunyady.

Z Kruji krajówką do Tirany, po południu wyjazd na górną stację kolejki Dajt Express i nocleg w Parku Narodowym
Dajti (szczyt niedostępny - jednostka wojskowa) przy jednym z hotelików.

Spod Dajti 1 część grupy górską drogą do Qafemolle w górach,   tam przy pomniku na południe w kierunku Elbasan, (europejski zamiennik boliwijskiej drogi śmierci)-Coś pięknego !!!
w międzyczasie nieplanowany wjazd na płaskowyż z amerykańską ponoć bazą szkoleniową.
Dalej górami Ćermenike do Elbasan
to rzeka Shkumbinit.

Z Elbasan omyłkowo do Gramsh, nawrotka i jakąś całkiem nową drogą w budowie
do Kućove, stolicy wydobycia ropy naftowej, kawałek dalej już do Beratu. (nocleg)

Berat , wjazd na górską drogę do Kelcyre. To ta droga, przy której widzieliśmy pożar, później postój w wiosce
z kawałkiem asfaltu, jeziorko, w którym się kąpaliśmy, całkiem rozrzucone, pojedyncze groby przy drodze.
Zjazd dziurawym asfaltem do Kelcyre i już całkiem dobrym do Permet (2 noclegi).
Z Permet wycieczka do Kanionu rzeki Lengaricy (Kanioni e Lengarices), uchodzącej do Viosy, która płynie
przez Permet.

Z Permet doliną rzeki Viosy obok Tepeleny do Gjirokastry (miejsce urodzin Envera Hodży i największego
pisarza Ismaila Kadare, Muzeum Broni i Uzbrojenia, to z myśliwcem amerykańskim).
Z Gjirokaster drogą do przejścia granicznego z Grecją, odbicie w prawo na przełęcz w górach Mali i Gejre
i po zjeździe odbicie do Syri i Kalter, tego znanego "Błękitnego Oka".
Z wywierzyska, (największego w Europie) już tylko 23km do Sarandy, nad Morzem Jońskim.
Saranda - wzgórze Le Courtes , dawna twierdza, obecnie restauracja / disco z widokiem na miasto i południe
Albanii oraz wyspę Korfu.
Nocleg w gaiku oliwnym obok Butrintu.
Butrint - zwiedzanie antycznego miasta, powrót do Sarandy, i nadmorską drogą wzdłuż Riviery Albańskiej
do plaży Bunnec (postój na kąpiel), nieopodal Lukovej.
Dalej do Borsh, Zatoka Porto Palermo (ruiny twierdzy Ali Paszy oraz wrota podziemnej bazy okrętów
podwodnych).
Później już przejazd przez kurorty Morza Jońskiego - Qeparo, Himare, Vuno, Dhermi i wjazd na Przełęcz
Llogara w Parku Narodowym Llogara.
Zjazd do Vlory, przejazd do wioski Zvernec i na brzeg morza na Lagunie Nartes.
2 noclegi.

Z Vlory krajową przelotówką przez Fier, Lushnje, Kavaje, obrzeża Durres, Lezhe do Shkodry.
Ze Shkodry do przejścia granicznego Muriqan/Sukobin z Czarnogórą.
Przejazd obok pasma gór Rumija (po prawej stronie od granicy) do Ulcinja, stamtąd do
kempingu w wiosce Donji Stoj, przy tzw. Długiej Plaży.

Z kempingu rozjazd załóg do Polski.
 
 
 
Opisik przejazdu po Albanii, a trzeba tam jeszcze dojechać i o tym kilka słów i dużo fotek z całości.
 
 
Tegoroczna podróż do Albani odbyła się w sierpniu i trwała 2 tygodnie. Ja to lubię ,ale dla niektórych nie było łatwo. Niektóre ekipy przezywały kryzysy. Dla niektórych to była najdalsza trasa życia i największa liczba godzin za kierownicą,aby tam dojechać ale również aby tam na miejscu podróżować.
 
Wyjechaliśmy o 3:00 rano z Wadowic najpierw do Krakowa, bo tam połączyliśmy się z innymi podróżnikami. Bardzo szybki i wstępne powitanie i o 4:00 ruszyliśmy, bo czasu bardzo mało a droga spora.Jak niektórzy twierdzili nie realna .
Na nocleg umówiony wcześniej mieliśmy się zgłosić wieczorem w Bośni a dokładnie w Sarajewie.  Takwł dużej jazdy przed nami był zważywszy że to nie autka osobowe tylko terenówki duże ,ciężkie obładowanie załogami i bagażami nawet na dachach. Dodatkowo wyposażone w opony typu MT czyli mocno terenowe. Bardziej leksusowy traktor niż szybka osobówka.
Musielismy mieć ze sobą wszystko co było niezbędne do funkconowania. Czyli własne spanie ,jedzenie,gotowanie, mycie się itp.Czyli pełny sprzęt biwakowy, z mozliwością gotowania, zapasy wody do picia i przygotowywania posiłków, zapas wody do mycia.  Oczywiście uzupełnianu juz na miejscu na bieżąco.
 
Jazda w kolumnie takich samochodów ma swoje ułatwienia ,ale też utrudnienia .
W róznym czasie kończy się każdemy paliwo,w różnym czasie wynikają różne potrzeby, a to wszystko wpływa na kolejne spowalnianie sprzejazdu. Wszyscy mamy stałą łoczność pomiędzy pojazdami co zaś umila czas i ułatwia manewry drogowe jak włączanie się do ruchu ,wyprzedzania itp. 
Z krakowa kierujemy się na dawne przejscie graniczne ze słowacją w Jurgowie , następnie jedziemy Słowacją,Węgrami, Serbią,Chorwacją i Bośnia. Z pewnymi problemami ,ale udaje się nam dotrzeć na późny wieczór do Sarajewa. Po drodze awariaJednedo z Land Roverów DI
 Pęknięty wąż Turbiny + zatarte łożysko napinacza paska . ok 2 godziny w krzakach wspólnymi siłami połatane i naprawione (Jak się okazuje później tylko częściowo)
Kolega jedzie z nieczelnymi przewodami Turbo. Po płaskim spoko jak górka to "zdycha"
 
 
Nasza ekipa to:
1.Ja -Land Rover Discovery II -Wadowice
2.Land Rover Discovery I (tzw.trzyseta) -Otwock
3.Toyota Hilux - ok. Krakowa
4.Opel Frontera Sport -Warszawa
5.Opel Frontera - Ruda Śląska
6.Opel Frontera Long- Kraków (znany miłosnik Bałkanów,znany podróżnik 4x4) 
 
Tankowanie gdzieś po drodze.

  pole namiotowe -Sarajevo

Sarajewo i Bośnię pokazywałem w poprzedniej cześci artykułu 
 
Naszym celem dnia następnego jest Czarnogóra, okolica przygraniczna z Albanią- Ropojańska Dolina.
 
Wiekszą część pięknych czarnogórskich widoków pomijam bo są do oglądnięcia w poprzedniej części relacji Bałkany......
 
 
Czarnogóra
 
Z wizytą u Czarnogórskiej rodziny w górach
Zostaliśmy ugoszczeni kawą
 
Miejsce naszego kolejnego noclegu
Ropojańska Dolina -Czarnogóra
 
 
Rano ruszamy przez  
 Guśinje do granicy z Albanią.
 
 
 
Odprawa pomiedzy Czarnogórą a Albanią okolice miescowości Gusinje
 
Witaj Albanio!!!
 
Nareście swoboda!!!
Nie musimy zapinać pasów!!!
Nie musimy jeździć na światłach !!!
Nie musimy uważać na wypicie piwka !!! (brak kontroli i alkomatów :))
Tak naprawdę nie musimy zawsze trzymać prawostronnego ruchu !!!
 
 
 
 
Pierwszy tydzień przed nami i czeka nas jazda , jazda i jeszcze raz jazda.
od godzin porannych do zmroku jazda po kamieniach szutrach i strasznym kurzu ,ale widoki BEZCENNE
 
Góry Przeklete
 Droda kamienisto szutrowa najczęściej szerokości na 1,5 auta. Czasem jednak trzeba się minąć .
 
Bunkry,dużo bunkrów 
 
Przydrożna kawiarnia
 
 
Dawne opuszczone chlewnie, które zdobywały medale za super produkcję w komuniźmie 

 
 
 
Miasteczko Koplik
 
Kierujemu się w góry na osadę i opuszczoną wioskę Theth
 

 
 
Theth o poranku

 
nocleg
 
 
I w drogę...
 
 
Pierwszy tydzień podróży była to jazda od rana do wieczora po kilkanaście godzin w samochodach na dobę. Niekiedy prędkości średnie dzienne bywały poniżej 10 km/h 

Przykład albańskich dróg głównych 
 
Może do toalety ?
 
 

Czasem spotykało sie podróżników wiekszego kalibru i jakoś trzeba się minąć na leśnej górskiej drodze

Drogi wiją się przez góry setkami km

a w miasteczkach powolne życie 

Skanderbeg - bohater narodowy w rodzinnejKruji

 

 Kruja

 

 

 Co chwilę niekontrolowane i nie gaszone pożary lasów
 
Czasem nie potrzebne drogi
 

 
 
miasto tysiąca okien  Berat
 
Trzeba się dobrze umyć itp.Bardzo cywilizowany nocleg
 
 Wjazd do Tirany
Tirana
 Stary Meczet w centrum Tirany
 
Nocleg w namiotach z panoramą na Tiranę

 
Z Tirany do Elbasan można jechać asfaltem 2 godzinku lub szlakami górskimi z 10-12 godzin . Oczywiscie wariant drugi był dla mnie bardziej ciekawy
 
Trasa Tirana wzgórze  Dajti-Elbasan
 
Miasto Elbasan

 

 Nocleg korycie wyschniętej rzeki k. miejscowości
Tarazh. Trochę gniotło w du....
 
Pozostałości wojskowe - zbiorniki na paliwo
 
 
Takimi szlakami podróżowaliśmy
 
 
 
Pracownica tamtejszego KOMWADU
Wszyscy szukają cienia temp. wahała się 32-45 st.
 
Miejscowość Permet - sklep mięsny
 
albańskie blokowiska Permeti
 
Piesza wędrówka kanionem rzeki
 
Wody czasami było po szyję i bagaż podręczny nieść było trzeba ponad głową
 


Czasami potrzeba zatankować 
 

 
Nadmorskie kurorty jeszcze parę lat temu pustkowie teraz...
 

 Parkowanie w cieniu (bunkier)
Widok na wyspę Korfu
 
Jazdy po plażach i nocleg

 
 
 
 
Szkodra Ołowiany Meczet
 
 
 

Gijokaster miasto w którym urodził sie  Enver Hodża

 Gjirokastër

 górska wieś

 

 

 

 

Kilka fotek z innego pobutu w Albanii którą odbyłem wcześniej i tylko ja z żoną w jednym samochodem.

 

Koman-Fierza-Tropoja

 Rejs promem my+auto 

 

To normalna szosa na mapie a w realu tak:

 

Sklep z ubraniami i cebulą

Kukurydza pieczona

 

 

 

 

w miarę mozliwości będę wklejał fotki i opisywał 
 
Podziękowania dla Andrzeja Pacławskiego który obdarzył mnie wiedzą i dał natchnienie dotyczące Albanii
 

Do zobaczenia 
 
Osoby chcące wziąść udział w wyjeżdzie RUMUNIA 2013
proszone o kontakt (tel:509-440-850 , Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )
Może będą wolne miejscau mnie w  aucie,lub można dołączyć się własnym pojazdem  .
 
 
 Moje foto relacje na tym portalu to również:
 
 RUMUNIA - Piękna i tajemnicza nieznajoma .
 
 
Podróże Bałkany Serbia Bośnia i Hercegowina oraz Montenegro(Czarnogóra)
 
Szukaj w dziale Moje artykuły
 
 
W przygotowaniu relacyjka :
Mołdavia -Dniestr
Winnice
Klasztory
 
samozwańcza Gaugazja
 
Fragmenty Ukrainy po Odesse 
 
 
 
 
ZAPRASZAM
Komentarze (26)add
Redakcja serwisu Wadowice24.pl nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych, oraz sączenia jadu przez osoby nienawidzące Wadowic i wszystkiego, co jest z naszym miastem związane. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.
... wipler komentuje +0
Wiesz bardziej mialem na mysli jak oni w takim parze slonecznym daja rade pracowac w gorace dni no chyba ze w poludnie czy byc moze urzadzaja sobie sjeste czy jest tam cos takiego? i w ktorych krajach jest taka sjesta co tam byles napisz mi i ile trwa taka sjesta.Swoja droga malo kto wie lub zapoimina ale w Polsce tez ludzie organizuja sobie mala sjeste trwa ona z reguly godzine gdzie je sie obiad i na te godzine czasu zapomina sie o pracy,oczywiscie nie dotyczy to duzych zakladow,lecz tym mniejszych prywatnych.Co do Norwegi to na co im robic jakies sjesty skoro temperatura nawet w lecie rzadko przekracza 20 stopni i zeby nie zmrznac przez reszte miesiecy musza sie ruszac.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
31 - 12 - 2013
... Dominik komentuje +0
odpowiadam jako autor artykułu.
Z tym wiecznym latem to nie tak do końca. Zima tez jest i to z dużą ilością śniegu lecz w części górskiej kraju,a Albania mocno górzysta jest. W części nadmorskiej ,nizinnej no to tak jak poprzednik pisał.
Praca. Temperament to oni maja bałkański,więc podejście mają południowe.Bałkany to przeciwieństwo Skandynawii,Niemiec itp.Praca nie zająć,czystość nie najważniejsza,nie wszystko przesadnie idealnie. Ogólnie większa normalność nieskażona jeszcze ideologiami unijnymi z nakazami i zakazami. Znacznie,ale to znacznie mniejsze koszty życia również przyczyniaj się to luźniejszego podejścia do pracy. Do temperatury latem to pewnie są przyzwyczajeni. W innych czciach świata bywają takie i wyższe i ludzie te sobie nieźle radzą. Np.jeżdżąc po Indiach spotykałem się z znacznie wieszczymi temp. a życie się toczyło . Inne nawyki,przyzwyczajenia i temperament.
Dla mnie Albania to mały skrawek europy w którym jeszcze pozostała normalność

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
31 - 12 - 2013
... wipler komentuje +0
Zdjecia ciekawe pokazuja dziewicze miejsca w europie ktorych coraz mniej jest bo buduja nowe markety czy mieszkania.Ciekawe jak oni pracuja w tak goracym klimacie w tej Albani gdzie lato trwa ponad pol roku,a potem zelzewa lekko a zimy wlasciwie nie ma.Moze mi odpowie ten ktos jak oni tam pracuja?

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
31 - 12 - 2013
... Dominik komentuje +2
Dziękuję za miłe słowa. Proszę nie myśleć że to nie możliwe. Trzeba próbować realizować pasje. Czasu już wystarczy 2 tygodnie .Finanse prawie jak na zwykłe wczasy nad Bałtykiem. Samochód terenowy sporo ułatwia i daje większe możliwości.Jednak można zrobić również ciekawy wyjazd osobówką (nawet taniej,mniej paliwa) Można załapać się do kogoś to auta terenowego. Często ktoś szuka dodatkowych pasażerów zamian za składkę na paliwo. Trzeba szperać po forach podróżniczych,a zwłaszcza po forach miłośników samochodów terenowych. Jak się ma odpowiedni samochód można trasę stworzyć samemu (część tras jest mojego autorstwa) lub pojechać z grupą innych i tu znów odsyłam na te fora. są też wyprawy komercyjne płatne. Można się zasilić wiedzą innych co bywali w danych regionach.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
11 - 01 - 2013
... Zo - zofia komentuje +2
Panie Dominiku, piękne zdjęcia i wyjatkowa relacja. Dech zapiera, chciałoby się to zobaczyć, ale chyba niemożliwe...Pokazyje Pan prawdziwe życie. To "europejskie" łatwo zobaczyc na pierwszych stronach przewodników turystycznych... Dziękuję.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
11 - 01 - 2013
... marcin s komentuje +2
witaj Dominiku. Miło popatrzeć co kolega ze szkolnej ławy wyprawia. Fajnie. Mnie się podoba, tym bardziej że byłem na terenie Rumuni pięciokrotnie a moje wspomnienia nie przypominają twoich fotosów. Może dlatego że rodzice gnali asfaltem czym prędzej na złote Piaski w Bułgarii. 800km byle jak najszybciej przekroczyć granice. ludzie sie boja nieznanego. Tak czy siak Twoje wojaże warte są relacji. Róbcie więcej portretów mieszkańców. Pozdrawiam Wąskiej drogi życząc...
Ps. Zydkowa od geografi pewnie oczy przeciera ze zdumienia.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
12 - 12 - 2012
... aro komentuje +4
Piękne zdjęcia

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
30 - 11 - 2012
... Dominik do m.m.m komentuje +0
Czy ty piszesz z Southampton ???

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
26 - 11 - 2012
... Dominik do m.m.m komentuje +4


Ujęć domów akurat jest mnóstwo.Widać w większej lub mniejszej skali na wielu fotkach Kawiarni hmmm no możne faktycznie nie fotografowałem .Robiąc zdjęcia ,wstawiając zdjęcia tu nie robiłem selekcji typu wybieram fotografie z biedniejszych miejsc. Zrobiłem po Bałkanach trochę tysięcy km. i tak to uśredniając wygląda.Jadąc przez setki wiosek w Albanii w głębi kraju (nie nadmorskich coraz bardziej turystycznych kurorcików) tak to wygląda. Ja dużo jeżdżę po nie miejscach mniej lub wcale nie opisywanych w przewodnikach. Drogami bardzo często tymi znacznie mniej głównymi .I tak wygląda .
codzienność i takie widoki mijam co chwilę. Przydrożne baro-kawiarnie bardzo bardzo często to budyneczek typu barak w środku stoliki z ceratą i jakaś stara lada. Nie trzeba ich jakoś wyszukiwać są częstym widokiem przy drogach. Nie wiem co sugerujesz pisząc o Zawadce czy Choczni . Nie w moim stylu jest zwiedzanie w stylu wjazdu do 2 miast znanych z pocztówek ,zrobieniu zdjęć 4 najbogatszym budynkom i tyle. Zanim tam dojadę to robię zygzaki po 100 innych miejscowościach.
Widać np.bloki mieszkalne i sklepy w Tiranie. Dużo domów i sklepów i bazar w Përmet.
Ktoś w innej relacji mi zarzucał ,że pokazuje kilka razy kozy i krowy na ulicach.Że wykrywam na siłę obraz Bałkanów takimi zdjęciami. A ja powtórzę że to widuje tam na co dzień i często. I wstawiłem tylko kilka ujęć z stadami zwierząt na drogach,a mam takich zdjęć o wiele więcej i innych napotkanych takich sytuacji. Zycie kraju to nie tylko parę kawiarenek, hotelików na starówce jakiegoś miasta , czy nadmorskiej turystycznej miejscowości .Większość ludzi mieszka z dala od tych miejsc. I nie mam zamiaru omijać tej większości,a wręcz przeciwnie.

W Albanii bywałem sam z żoną ,ale także z Znajomym który jest dużym autorytetem wiedzy a tym kraju. Z osobą która pół życia zajmowała się i interesowała się Albanią ,osobą która organizowała ponad 25 poznawczych wypraw na Bałkany i głównie do ALL a w Polsce robi prelekcje pokazy wykłady o Albanii ,Kosowie i całych Bałkanach. O Bałkańskich pięknych miejscach, o ciekawostkach których nie ma w przewodnikach o ich tradycjach i o dręczących Bałkany konfliktach. Spędziłem na Albańskich drodze drodze z nim 2 tygodnie sporo korzystając z jego wiedzy i zarażając się Albanią. Są naprawdę regiony górskie kraju wioskami odzie trzeba jechać odcinek 70 kilometrowy przez 7-8 godzin autem 4x4

Komuś się taki typ wyjazdu nie podoba no cóż. Nie oczekuje tu oklasków i pochwał. Ja sobie jeżdżę i w wielkim skrócie w wolnych chwilach relacjonuje to na W24 Nigdy zdjęcia nie oddadzą realiów. Atmosfery,zapachów,smaków,odgłosów,ludzi i zachowań. Jest jednak jakaś mała namiastka.
Sporo zdjęć to tzw.zdjęcia drogi czyli robione z jadącego samochodu na życie za oknem auta.


Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
26 - 11 - 2012
... m.m.m. komentuje +3
zastanawiam się dlaczego nie ma ujętych zdjęć kawiarni ,restauracji , domów bardziej pozytywnych przecież maja ich mnóstwo!czym sugerował się autor pokazując naprawdę biedne, zaniedbane miejsca? przecież i my możemy zrobić w Polsce takie fotki..wystarczy przejechać się na Zawadke czy do Choczni city i zrobić zdjęcie starej chaty ,babci w chuście robiącej na drutach i goniące kury!ganki brudne odchodami gołębi itd..

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
25 - 11 - 2012
... Manolo komentuje +3
Super! W końcu jakieś pozytywne akcenty na naszej stronce! Chętnie bym wyruszył w taką podróż...

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
20 - 11 - 2012
... Dominik komentuje +1
Z mojego edytora wygląda że piszę z jedną i ta samą osobą pod różnymi nickami . Prawda Darku ? :)

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... Dominik komentuje +1
Nie wiem co jest w Turcji ?
Ludzie na Bałkanach zawsze byli dla mnie mili.Nigdy nie napotkałem niemiłego,groźnego zachowania .Nigdy się nie bałem też ludzi. Nocowałem wielokrotnie i prawie zawsze na dziko w namiocie . Nie tylko grupowo bo i sami z żona zjeździliśmy Bałkany , Ruminie i też tak spaliśmy. Zero problemów. Również na Ukrainie i Mołdawii . Turcji nie znam jeszcze jej nie zgłębiłem nie wiem czy tam będę. Jeden z planów na kiedyś jest żeby ona była jako kraj tranzytowy jadąc dalej tam gdzie chce,ale pojawiła się alternatywa jeszcze innego dojazdu na Zakaukazie.

Częste opinie obalam np.Rumun złodziej i niebezpieczny -Obalone w 100 %

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... ortmas komentuje +1
jak mam pytanie jakie jest nastawienie miejscowej ludnosci do cudzoziemcow i czy jest co takiego jak w Turcji?

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... Dominik komentuje +1
Popatrzyłem na foty jest mnóstwo z miast i miasteczek i z drug. Koślawe szutrowe ale to nieraz główne drogi. są zdjęcia z Tirany , Përmet , Szkodry, Elbasan ,Gjirokastër, Krujë, Koplik i wielu innych

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... Dominik (autor) do dinardi komentuje +3
Z Sarajewa jest troszkę fotek w artykule o Bośni i Serbii szukaj. Belgradu przyznaje że nie znam za wiele. Sarajewo tak. Byłem tam kilka razy. Spędziłem tam troszkę dni i nocy.
Generalnie jednak wole prowincje,dlatego podróżuje autem z większymi możliwościami w terenie niż osobówka. Tam widać inne życie. Sarajewo Drogi normalne,na nich galimatias,bo to Bałkany. Widać zniszczenia wojenne z tym że na prowincjach bardziej a szczególnie w ok. Srebrenicy. Znacznie większy chaos panuje w Tiranie i są tu fotki z Tirany.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... KWMTW komentuje +4
Mnie sie podoba ze ludzie krajow balkanskich nie dascynuja sie tak bardzo mocno stylem zycia Amerykanow i wszystkiego co z USA zwiazane jest tak jak niestety to ma miejsce w Polsce gdzie ludzie malupuja wszystko co wywodzi sie z kultury angloamerkanskiej poczawszy od haloween az po szale zakupow swiatecznych czy tez fascynacja nowinek technologicznych niemieckich.Ludzie krajow balkanskich staraja sie zyc swojim zyciem nie powielajac wzorcow amerykanskich,w Polsce niestety pod tym wzgledem w ludzi wstepuje popularna"siajba".

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... siker komentuje +3
Co za widok dwie baby siedza na asfalcie i prosza o jamuzne do tego male dziecko i jakas corka,tak samo jak w Wadowicach cygany proszace co rusz o jalmuzne!

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... dinardi komentuje +0
Szkoda ze autor nie opowiada jak wyglada wielkomiejskie zycie w Belgradzie,Zagrzebiu i Sarajewie i porownac to do Polski,tymczasem autor woli skupiac sie i pokazywac zycie we wioskach gdzie panuje pasterski tryb zycia.Mysle ze powinien wklejic tez zdjecia duzych miast jak tak jest i drogi i wtedy mielibyscie wiekszy poglad o tych krajach.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... Dominik komentuje +3
Nie są w Unii i na szczęście nie są w Unii. Oni ogólnie maja inne podejście. Na szczęście nie są skażeni unijnym myśleniem. Cenią sobie wolność i niezależność pomimo,że maja biedniej. Nikt im niczego nie karze i nie w mawia,że to dla ich dobra i bezpieczeństwa. Nikt im nic nie wylicza mówiąc że tak musi być bo tak podają statystyki. Znakomicie czuje się k krajach poza UE sam decyduje czy chce zapiać pasy czy nie,czy włączyć światła czy nie ,czy rozbić namiot nad rzeką czy nie. I nikt z urzędu mi tego nie ogranicza. Mogę kupić bimber na ulicy i to moja decyzja czy chcę ,a nie urzędnika. Sam za siebie odpowiadam. Ja to cenię i dobrze mi z tym.


Z unijnych krajów jeszcze mało unijna jest Rumunia i Bułgaria (szczególnie ta nie nadmorska)
Do puki coś jest nieuregulowane to jest ciekawsze.
W Albanii sporo ludzi posiada broń palna . Miałem z tym styczność i nie czułem się zagrożony,wręcz przeciwnie.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... elsner komentuje +0
Moze temu tam drogi sa slabe ze nie sa w uni i nie moga skorzystac z funduszy unijnych oprocz Rumuni,bo Serbia ani Bosnia nie sa w uni europ.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 11 - 2012
... Domink komentuje +1
Podróżuję po Bałkanach od jakiegoś czasu, ale trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. Dla mnie zła droga to ta która jest szeroka i ma piękny równy asfalt (specyfika i zamiłowanie do turystyki 4x4) . Inaczej traktuje to większość w autach osobowych którzy chcą szybko dostać się do miejscowości turystycznej na wczasy. Zdecydowanie omijam drogi płatne, autostrady itp. Generalnie w Albanii są kiepskie drogi i nie każdy na nich czuje się dobrze. Złe nawierzchnie braki w asfalcie ,przebudowy, nikt nikt przestrzega przepisów. Jazda bez świateł ,wyprzedzania w miejscach w których nam nie przyszło by nawet na myśl. Chaos w dużych miastach który jest piękny i ma wielki sens. Tak powinno się jeździć to by u nas nie było korków. Nikt nie patrzy na sygnalizację świetlną ilość pasów ruchu kierunki jazdy. Każdy na każdego uważa i nie widziałem tam kolizji.

Są miejscowości i atrakcje a Albanii czy Rumunii to których aby dotrzeć potrzeba pojazdów 4x4

W porównaniu do Albanii w Polsce są szerokie drogi z małym ruchem i panuje na nich wielki ład i porządek.

Serbia jak pojedziesz płatną autostradą północ/południe to super droga , ale płatna i nudna. Nie poznasz Serbii w ten sposób . Boczne drogi różne lepsze i paskudne, oznakowania często BRAK .

Bośnia drogi spoko nie ma się czego obawiać drogi często gorsze nisz nasze. Czarnogóra górzysto i kręto ale pięknie widokowo.

Trzeba tylko pamiętać że to Bałkany i jest czasem nie przewidywalne. Wąska dróżka na mapie okaże się piękna szosą , a piękna szosa na mapie to droga przez góry tylko dla terenówek.

Generalnie każdy z tych krajów da w jakimś stopniu zwiedzać samochodem osobowym.

Ale potwierdza się to że gdzie jest asfalt często nie ma nic ciekawego, gdzie jest coś ciekawego nie ma asfaltu

Zwiedzałem osobówką Bułgarię i dało się i prawdziwa ciekawa Bułgaria nie jest nad morzem .

Podobnie Rumunia jeździłem tam osobówka i się auto terenowe otwiera nowe możliwości.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
18 - 12 - 2011
... ortmas komentuje +0
a jak jechaliscie przez balkany to jak tam drogi wygladaja w stosunku do polskich i w ktorym kraju przez ktore przejezdzaliscie byly najlepsze.

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 12 - 2011
... Dominik do podróznik komentuje +4
Nie mogę złego słowa powiedzieć o Albanii i Albańczykach. Bardzo gościnni i mili ludzi tylko trzeba się przyzwyczaić ze to ten region świta Nikomu się z niczym nie spieszy i śmieci cała masa tam gdzie są ludzie. Ale cenię sobie to bardziej niż ład i porządek części Unii Europejskiej.
Albańczycy noszą często przy sobie broń ,pomimo tego są bardzo miło nastawieni i ja do nich też.

Pozdrawiam Dominik

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 12 - 2011
... podróznik komentuje +3
pięknie zdjęcia i obiektywnie pokazywanie Albanii ,
pozdrawiam

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
17 - 12 - 2011
... Werkaczka komentuje +2
jasne. zdjęcia piękne, zazdroszczę, ale mam prośbę wklejajcie mniejsze zdjęcia bo w moim kompie częśc zanika. nie widac w całości!

Zgłoś nadużycie
Zgadzam się
16 - 12 - 2011
Artykuł archiwalny. Komentarze zostały zablokowane

busy
 

}} Ostatnie



}} Filmy

Sprawdź nas:
Oferty domów w Wadowicach
duży wybór, najnowsze propozycje, atrakcyjne lokalizacje

}} Komentarze

Piłkarska środa. Spotkanie Iskry odwołane
Iskra wygrala z Libiazem 1:0
Czas na zmiany! Wadowice24.pl przeprowadzają się do Gravelines
Nie zniknie - żebyś wiedział - to dla takich jak ty zeby nie klikali jak powaleni po 30 razy tego samego komentarza tylko dlatego że jego opcja polityczna twierdzi inaczej.
Drobniak show. Skawa grała pięknie, ale ...
Sensacja Cracovia tylko remisuje z Halniakiem niewiarygodne ale cuda sie zdarzaja,Jutrzenka 2-0 Karpaty,Swit 0-1 Niwa,Garbarz 0-1 Proszowianka,.wie ktos jak Iskra-Libiaz?
Kolejny wypadek busa. Trzy osoby ranne zabrano do szpitala
Wyrazy współczucia.
Kolejny wypadek busa. Trzy osoby ranne zabrano do szpitala
jaki portal taki redaktor....
Ale twardziel! Piotrek z medalem Mistrzostw Polski
Szczere gratulacje !
Ale twardziel! Piotrek z medalem Mistrzostw Polski
Żeby się w błocie paplac .... Tys mi sport , toc na wsi to się świnie w błocie taplaja. W szachy by se pograł jakby mądry był