c747ddd5171da9db1ebd11ca5b404fe8.html Tomek marzy o starcie w Mistrzostwach Świata w … Nowej Kaledonii

Tomek marzy o starcie w Mistrzostwach Świata w … Nowej Kaledonii

Piątek, 25. Lipiec 2014 16:25
Drukuj
Polacy uprawiający wspinaczkę mają naprawdę ciężko. Niby robią, to co kochają i jeżdżą po całym świecie na zawody, zwiedzając przy okazji piękne miejsca, ale często robią to za własne pieniądze. Tomek marzy o starcie w Mistrzostwach Świata juniorów. Tyle, że sam lot kosztuje 6 tysięcy złotych…


Tomek Sordyl powrócił właśnie z dwutygodniowego pobytu za granicą. Nie były to jednak zagraniczne wczasy, jak ktoś mógłby pomyśleć, ale kilkanaście dni intensywnej podróży po Europie, podczas której zawodnik wadowickiego klubu Speed Rock startował w wielu zawodach wspinaczkowych.

Tomek wziął udział aż w trzech edycjach Pucharu Europy juniorów, w Austrii, Niemczech, podczas których zajmował odpowiednio 6 i 10 miejsce, a także w Chamonix u podnóża góry Mount Blanc we Francji, gdzie niestety nie został sklasyfikowany. Najważniejszy był jednak debiut w Pucharze Świata.

W pierwszych seniorskich zawodach, które także zostały rozegrane w Chamonix, 19 – latek spisał się przyzwoicie, zajmując 26 pozycję. Poza wyczerpującymi startami w zawodach, był także czas na zwiedzanie i wypoczynek.
Po zawodach przyszedł czas na trochę odpoczynku i wraz ze znajomymi z MKS Tarnovia w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się we włoskim Arco. Tam udaliśmy się na wspinaczkę po skałach. Z bogactwa dróg tam dostępnych wybraliśmy tzw. wielowyciągówki, czyli długie trasy na ścianie skalnej, które pokonuje się na zmianę prowadząc kolejne odcinki. Nasze miały 120 i 180 metrów wysokości. Widoki niesamowite. Na koniec spędziliśmy trochę czasu nad jeziorem Garda i wyruszyliśmy do Polski. Wyjazd dużo mnie nauczył. Spotkałem wiele nowych ludzi, którzy mi pomogli i dali mi rady odnośnie prowadzenia treningów – opowiada nam Tomek Sordyl.
Dwutygodniowy wypad był zatem połączenie przyjemnego z pożytecznym. Czy zaprocentuje w przyszłości?

O tym, że Tomek Sordyl ma talent do wspinania i może zostać następcą swojego trenera Łukasza Świrka nie mamy wątpliwości. Jest jednak jeden problem. Tomek znajduje się co prawda w kadrze reprezentacji Polski, tyle że wspinaczka sportowa nie jest zbyt popularnym sportem w naszym kraju, a kluby sportowe i Polski Związek Alpinizmu nie mają pieniędzy, aby finansować swoim zawodnikom zagraniczne zawody. Najczęściej, takie wypady, jak ostatnie tournee po Europie Tomka, zawodnicy muszą sobie opłacać sami.

Już we wrześniu odbędą się Mistrzostwa Świata juniorów, tyle że miejsce rozegrania tych zawodów to … Nowa Kaledonia – francuska wyspa w pobliżu Australii na Oceanie Spokojnym. Koszt samego lotu do Nowej Kaledonii to około 6 tysięcy złotych, nie wspominając już o cenie noclegów i wyżywienia. Tomek marzy o wyjeździe na Mistrzostwa i obiecuje, że zrobi wszystko, aby godnie reprezentować nasz powiat i cały kraj, ale potrzebuje sponsorów.


Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS Highslide JS
(tm)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.