e5213f312d2a91fc7da430996bf39295.html Adam Kokoszka wiceliderem ekstraklasowej statystyki. Jakiej?

Adam Kokoszka wiceliderem ekstraklasowej statystyki. Jakiej?

Środa, 14. Maj 2014 10:40
Drukuj
Gdyby za łapanie żółtych kartek przyznawali jakieś punkty albo nagrody, Adam Kokosza byłby czołowym piłkarzem ekstraklasy. Wychowanek Beskidu Andrychów zobaczył już w tym sezonie 12 żółtych kartoników i jest wiceliderem tej niechlubnej statystyki. A co u pozostałych?

Złapać dwanaście żółtych kartek w ciągu trzydziestu spotkań to nie lada sztuka. Adam Koksoszka średnio co dwa, trzy mecze zostaje upomniany przez arbitra. Dzięki takiej powtarzalności piłkarz rodem z Andrychowa znajduje się na drugim miejscu w statystyce ekstraklasowych „żółto-kartkowiczów”. „Lepszy” od Kokoszki jest jedynie Łukasz Burliga.

Obrońca Wisły Kraków, co ciekawe – także pochodzący z naszych stron, bo z Jachówki (powiat suski) – jest zdecydowanym liderem tego zestawienia, w tym sezonie już 15 – krotnie wpisał się do notesu arbitra.

W ostatniej kolejce, z powodu nadmiarów żółtych kartek Adam Kokoszka już trzeci raz w obecnych rozgrywkach musiał pauzować. Bez swojego filaru obrony Śląsk wymęczył zwycięstwo (1:0) z outsiderem rozgrywek – Widzewem Łódź.

Zarówno drużyna Adama Kokoszki, jak i Podbeskidzie Damiana Chmiela walczą o utrzymanie w ekstraklasie. Piłkarz ze Sułkowic zagrał 90 minut w spotkaniu w Kielcach, ale nie pomógł swojej drużynie zdobyć punktów w meczu z Koroną. Bielszczanie przegrali to spotkanie 2:3.

Pół godziny zaliczył z kolei Michał Szewczyk w wielkim szlagierze Ekstraklasy. Wielkim tylko z nazwy, bo potyczka Legii Warszawa z Wisłą Kraków okazała się wyjątkowo jednostronna. Popularny Szewa pojawił się na placu gry w 62 minucie, kiedy na tablicy wyników widniał już rezultat 4:0 dla Legii.

Jak można było się spodziewać, wejście Szewczyka nie odmieniło losów tego meczu – Wisła przegrała w Warszawie aż 0:5. Niewiele mniej, bo 0:3, poległa e Legnicy Puszcza Niepołomice. Andrzej Sobieszczyk oraz Krzysiek Zaremba zaliczyli pełne spotkanie w barwach niepołomickiego beniaminka, ale niczym specjalnym się nie wyróżnili. Trzy wpuszczone gole w jednym meczu chluby Sobieszczykowi z pewnością nie przynoszą, ale trzeba przyznać, że przy bramkach gospodarzy, golkiper z Wadowic nie miał zbyt wiele do powiedzenia.

Po porażce w Legnicy Puszcza ma już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, a do końca sezonu pozostało jeszcze pięć kolejek.

Następna seria spotkań z udziałem naszych piłkarzy:
Sobota (17.05):
Śląsk Wrocław – Podbeskidzie (15.30 w Canal + Sport oraz Polsat Sport Extra),
Puszcza Niepołomice – Górnik Łęczna (17.00)
Poniedziałek (19.05):
Ruch Chorzów – Wisła Kraków (18.00 w Canal + Family oraz Eurosport 2).

(tm)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.