0ba40cf2d347c200915f726f13e6fb79.html Pielgrzymi to nie sposób na pieniądze

Pielgrzymi to nie sposób na pieniądze

Piątek, 09. Styczeń 2009 13:29
Drukuj
Nie mają łatwo burmistrzowie i wójtowie powiatu wadowickiego z wojewodą małopolskim Jerzym Millerem. Przedstawiciel rządu podniósł im poprzeczkę intelektualną i zorganizował burzę mózgów.



Burmistrzowie, wójtowie i starosta z naszego powiatu, który już przywykli do tego, że ich złote myśli spijane są z ust przez słuchaczy niczym prawda objawiona, zyskali nowego recenzenta. To wojewoda Jerzy Miller, który ostatnio pojawia się w naszym regionie często. Przypomnijmy jego wizytę w Andrychowie. Przedstawiciel rządu podnosi burmistrzom i wójtom coraz wyżej poprzeczkę intelektualną. Jego pytania bywają dla nich zabójcze.

O ostatnim spotkaniu z samorządowcami w Wadowicach pisze "Dziennik Polski" w piątek (9.01). Było więc tak, że w środę (7.01) Jerzy Miller po wizycie w Oświęcimiu, przyjechał do Wadowic na spotkanie z burmistrzami i wójtami powiatu wadowickiego. Przez sześć godzin siedział z nimi w sali konferencyjnej krytej pływalni Delfin. Tym razem byli wszyscy.

Wojewoda ma w zwyczaju objeżdżać na początku roku powiaty i pytać samorządowców, co u nich słychać. Ale teraz zadał pytanie dość konkretne. Co wniosą gminy w tym roku do rozwoju województwa małopolskiego? No to się dowiedział. Jerzy Miller wysłuchał wszystkich, niektóre pomysły nawet mu się spodobały.

Jan Pietras, burmistrz Andrychowa, poinformował go, że jego miasto zamierza stać się ważnym na Małopolskiej mapie ośrodkiem turystycznym. "W tym roku w Andrychowie i okolicach przybędzie miejsc hotelowych. Będzie ich już tysiąc" - mówi burmistrz. Dodał, że hotele to oczywiście inicjatywy prywatne. Podobnie zresztą jak ośrodki wypoczynkowe na Czarnym Groniu, w Sky-Centrum Pracica, w Kocierzu, ośrodek Łysoń w Inwałdzie, czy park miniatur i zapowiadany na ten rok park dinozaurów w Inwałdzie.

Andrychów planuje w tym roku budowę stadionu miejskiego "Beskidu", odnowienie centrum miasta i ukończenie dużego ośrodka rekreacyjnego - pływalni miejskiej. To wszystko, zdaniem burmistrza przyciągnie turystów do miasteczka.

Jak się dowiadujemy,  Ewa Filipiak, burmistrz Wadowic, przed konferencją  na pływalni spotkała się z wojewodą w sprawie budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej.  Do beskidzkiej trasy chciał nawiązać na konferencji burmistrz Kalwarii Augustyn OrmantyJerzy Miller uznał, że rozmowy w sprawie BDI prowadzono już w innym miejscu i o innym czasie.

Ewa Filipiak zaprosiła  wojewodę na obchody jubileuszowego Roku Jana Pawła II w Wadowicach. Jej zdaniem ten rok będzie ważny dla Wadowic i regionu, bo miasto spodziewa się beatyfikacji Jana Pawła II. Papieskie rocznice to odpowiedź Wadowic na pytanie, co wniesie to miasto do rozwoju województwa małopolskiego. Te sprawę wojewoda pozostawił bez szerszego komentarza.

Na rozmowach z wojewodą poślizgnął się burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej. Augustyn Ormanty, jak pisze "Dziennik Polski", powiedział, że oczekuje od wojewody wsparcia przy organizacji Muzeum Rzemiosła w jego gminie. Zaproponował też opracowanie strategii rozwoju Małopolski pod kątem miejsc pielgrzymkowych. I tu kosa trafiła na kamień.

"Jak pan sobie to wyobraża?" - pytał burmistrza zaciekawiony wojewoda. "Nigdzie na świecie nie ma tak, że dla miejsc pielgrzymkowych opracowuje się wspólną strategię. Małopolska jest faktycznie bogata w takie miejscowości, ale każde z sanktuariów ma innych charakter" - cytujemy wojewodę za "Dziennikiem Polskim" (09.01) i dodał, że dla niego "(..)pielgrzymka to nie jest sposób na wyciąganie pieniędzy".

W kłopot przy rozmowach z Jerzym Millerem wpadła też wójt Wieprza Małgorzata Chrapek. Poinformowała go, że jej mała gmina wybuduje 112 km kanalizacji, a wszystko ma kosztować 120 mln zł. "I sami to zamierzacie wybudować? To chyba pani ma wielki skarbiec! (...) Bogatych krajów na coś takiego nie stać" - mówił wojewoda (cytat za "Dziennikiem Polski, 09.01). Wojewoda wyliczył wójt Chrapek, że przyłączenie jednego gospodarstwa do kanalizacji w jej gminie będzie kosztować bagatela.... 60 tysięcy złotych.

Zofia Oszacka, wójt Lanckorony, też stawia na turystykę. Chce zaproponować Małopolsce, by jej miasteczko stało się centrum artystycznych plenerów, wypoczynku w gospodarstwach agroturystycznych, chce też chronić zabytki, które ma na swoim terenie.

Wojewoda wyjeżdżając z Wadowic ma już pełen obraz sytuacji w powiecie wadowickim. Teraz poczekamy, co z tego wyniknie.
(mp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Źródło: Dziennik Polski, 9 stycznia 2009