Prywatyzacja karetek? To możliwe

Środa, 26. Luty 2014 12:45
Drukuj
Z początkiem kwietnia Jerzy Miller, wojewoda małopolski, wprowadzi dwa rejony operacyjne dla ratownictwa medycznego na terenie całego województwa, zamiast obecnie funkcjonujących 20. Rozpisano już przetarg. Ewentualna wygrana firmy prywatnej wzbudza kontrowersje.


Od 1 kwietnia wchodzą w życie zmiany w Państwowym Ratownictwie Medycznym w Małopolsce. W miejsce 20 tak zwanych rejonów operacyjnych pozostaną 2 – „krakowski” i „karpacki”. W tym pierwszym znalazł się również powiat wadowicki. W opinii wojewody małopolskiego ta zmiana zaowocuje skróceniem czasu dojazdu karetki do pacjenta oraz wpłynie na efektywne wykorzystanie zasobów przez operatorów.

Cezary Rzemek, podsekretarz stanu w ministerstwie zdrowia, na posiedzeniu Sejmu tłumaczył tę sytuację w ten sposób, że obecne działania to kontynuacja zmian wprowadzanych już od roku 2012. W Małopolsce powstały dwie duże dyspozytornie medyczne, a kolejnym krokiem będzie powstanie dwóch rejonów ratownictwa medycznego, na które będą podpisywane kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Takie rozwiązanie ułatwi dyspozytorom dysponowanie karetkami. Pracownik dyspozytorni wysyłając karetkę do zdarzenia nie będzie się ograniczał do granic powiatu. Będzie mógł wysłać wolną karetkę z terenu innego powiatu, która znajduje się blisko miejsca zdarzenia i jest wolna – mówił.
Nie wszystko jednak wygląda tak "ładnie". Do kontraktowania dopuszczone zostaną firmy, które będą spełniać stawiane przez ministerstwo wymogi, czyli takie, które mają odpowiednią kadrę oraz dysponują odpowiednim sprzętem i tym samym będą mogły zabezpieczyć transport dla całego regionu. Przedstawiciel rządu zastrzega, że nie cena za usługę zdecyduje o przyznaniu kontraktu ale wcześniej wspomniane czynniki .

W związku z tym podmioty do tej pory świadczące usługi z zakresu ratownictwa medycznego w mniejszych rejonach,w tym jednostki ratownicze podlegające pod szpital wadowicki, porozumiały się się, by wspólnie startować do kontraktowania.
ZZOZ w Wadowicach nie ma możliwości samodzielnego zabezpieczenia transportu dla całego regionu krakowskiego, dlatego podjęto decyzję o zawiązaniu przez 14 podmiotów konsorcjum, które wspólnie złożyło ofertę do konkursu, który ma wyłonić wykonawcę na najbliższe trzy lata - mówili urzędnicy powiatu wadowickiego na ostatniej sesji.
Dotychczas każdy ze szpitali podpisywał z NFZ odrębny kontrakt na obsługę danego regionu, teraz do przetargu będzie mogła stanąć również prywatna firma. Nad taką możliwością zastanawia się firma Falck. Firma zamierza wysłać do krakowskiego Narodowego Fundusz Zdrowia oferty na oba małopolskie rejony działania zespołów Ratownictwa Medycznego. Ma jednak na razie problem z zapewnieniem tak zwanego zaplecza logistycznego, ale stale nad nim pracuje.

Jeśli dojdzie do takiej sytuacji , że jednak Falck wystartuje w konkursie i go wygra to wówczas ponad 100 karetek i ich ekip, które do tej pory zapewniało transport medyczny w województwie, zostanie pozbawionych pracy. Już teraz media alarmują, że w niektóre placówki z naszego województwa będą musiały zwracać milionowe dotacji unijne, które otrzymały na wyposażenie taboru w najnowsze karetki i sprzęt.

To nie jedyna obawa związana ze zmianami. Politycy Prawa i Sprawiedliwości z naszego regionu wyborczego, podczas posiedzenia sejmu alarmowali, że wprowadzenie dwóch rejonów i przejęcie kontraktów na usługi z zakresu ratownictwa medycznego przez prywatne podmioty odbędzie się ze szkodą dla pacjentów, a wynika to przede wszystkim z tego, że firmy prywatne nastawione są na zyski.

Przetarg został ogłoszony we wtorek (18.02) przez Narodowy Fundusz Zdrowia w Krakowie. Oferty wpływać mogą do wtorku (4.03) .

(kp)
NAPISZ DO NAS: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.